Kot to styl życia

Początki

Dzisiaj postanowiłam pochwalić się początkiem historii mojej miłości do kotów. Niestety, trzeba się cofnąć o jakieś ćwierć wieku, gdy miałam 3 lata. Mój tata zabrał mnie wtedy na wieś do Dziadków. Jak powszechnie wiadomo, w tamtych czasach było to jedyne logiczne rozwiązanie, które pozwalało dzieciom się wyszaleć, nie nadwyrężając przy tym rodzinnego budżetu 🙂

Dziadkowie byli zawsze uśmiechnięci. A gdy wraz z siostrą przyjeżdżałyśmy na okres letni, zdawało się że uśmiech nigdy nie schodził z ich twarzy. Ja oczywiście mały łobuz, sekundę po przyjeździe, zamiast przywitać się z nimi, leciałam do kotków, których mój Dziadek miał naprawdę wiele. Nigdy nie mieli mi tego za złe, za co im dziękuję do dziś.

Prawdę mówiąc, to właśnie Dziadek pokazał mi, że koty to cudowne zwierzęta. Niektórych może to zdziwić, ponieważ na wsi koty pełnią funkcję łowców mysz, które są stałym elementem wiejskiego krajobrazu. Mój Dziadek był inny, traktował koty z szacunkiem, ponieważ zawsze mawiał, że każda żywa istota na to zasługuje. To właśnie Dziadek pokazał mi, że te zwierzęta warto kochać, bo gdy kot również pokocha, to jest to więź na całe życie.

PS. Dziadek opowiadał mi również, że w lesie mieszkają krasnale. Czy ktoś kiedyś jakiegoś spotkał? 🙂

2 komentarze

    • Płablo

      Krasnala nie, ale dzika tak 😀 i emoskrzaty też ale to inna historia. W domu posiadam duże akwarium, a mieszkam na włościach Jaśnieśpiącego Dachowca 😉
      Pamiętam, że zawsze znosiłem koty do domu i po wielu rodzicowych odmowach, mój Ojciec postanowił przywieźć młodego kotka z zakładu pracy. Wybrał najspokojniejszego.
      Tak oto na długie lata zamieszkał z nami „Puszek Okruszek”, którego lepiej nie drażnić bo zostają blizny ^^

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *